Tego nienawidzę

Temat: Cetelem i ich przekręty.

przy podpisywaniu umowy uważaj, gdyż pracownik RTV EURo AGD a zarazem przedstawiciel Cetelem Bank SA nie ma zamiaru w ogóle poinformować Cię że ubezpieczenie produktu jest dobrowolne po prostu w umowie wpisuje już ubezpieczenie przedmiotu zakupu a ty jak chcesz możesz brać lub nie. Nadmieniam że mnie spotkała jeszcze inna rzecz a mianowicie zaproponowano mnie poprzez własny serwis RTV EURo AGD montaż kuchni - SERWIS w kwocie 109,- z ł i zaraz po podpisaniu umowy zaczęto mówić że serwisantowi muszę dodatkowo zapłacić m.i za kilometrówkę itd. (szkoda że nie było o tym rozmowy przed podpisaniem umowy). W związku z czym zrezygnowałem z tej dodatkowej usługi a pracownik zamiast anulować umowę i zawrzeć na kwotę bez tej usługi sporządził jedynie do niej aneks. Z tego wynika że ja wyłożyłem tą kwotę na serwis (czyli komórkę RTV EURo AGD) plus odsetki a podobno tą kwotę czyli 109,- zł  - ale bez zapłaconych odsetek firma zwróci mnie przy końcu trwania umowy kredytowej. To miejsce miało w sklepie EURO-net Sp. z o.o. 02-273 Warszawa, ul. Muszkieterów 15  SKLEP FORDON 85-796 Bydgoszcz, ul. Rejewskiego 3 . Co się tyczy zaś banku Ge Money mam same pozytywy dla jego przedstawicieli. Jan


Źródło: topranking.pl/1230/cetelem,i,ich,przekrety.php


Temat: do p. Pawła Usielskiego
do p. Pawła Usielskiego
Panie Pawle prawdopodobnie będziemy się starali o kredyt w Państwa banku ale
nim ostatecznie złozymy domkumenty chciałabym uzyskać pewnych informacji, otóż
obije z męzem pracujemy od kilku lat w firmach na stałych etatach. Pensje
łacznie wynosza ok 4800 zł miesięcznie. Mamy jedno dziecko na utrzymaniu i
koszty miesięczne ok. 500 zł.
Chcemy dokończyc budowę domu na działce pod Warszawą (działka ponad 1000 m),
dom zrobiony jest prawie pod dach (papa). Interesuje nas kredyt na
dokończenie budowy ok 200 000.
Ale problem jest że ja figuruję w BIK-u. Historia wyglada tak, że:
pierwszy wpis: dotyczy kredytu gotówkowego w GE Banku- najgorszy status w
historii kredytu to spłata 31-90 dni. Niemniej ZAWSZE takie opóźnienia
uzgadniane były z bankiem i NIGDY nikt mnie nie poinformował o wpisywaniu do
BIKu. Opóxnienia powstawały przez budowę. Kredyt został spłacony kilka lat
temu.
Drugi wpis:
ROR w PKO BP. Tam miałam limit w ROR, który został przekroczony. Bank
wypowiedział mi umowę ale spisaliśmy ugodę w któej to zobowiązałam się
zpłacać zadłużenie w ratach i tak też to robiłam. W informacji o kredycie nie
ma najgorszego statusu ale jest DATA WINDYKACJI (nigdy moja pensja nie była
zajęta)- z PKO dostałam oryginał zaświadczenia że zadłużenie zostało SPŁACONE
DOBROWOLNIE.
Trzeci wpis:
zupełnie dla mnie nie jasny. Karta kredytowa Carrefour (Cetelem). Widnieje
zadłużenie od kilku lat 1zł !!! Karta została zamknięta w 2002 roku, NIGDY
nie dostałam upomnienia czy nawet telefonu w tej sprawie. Najgorszy status
tego kredytu to płatność 31-90 dni. Choc ta złotówka wisi od kilku lat bo
nawet nie wiedziała o niej. Po dokonaniu ostatniej wpłaty kontakotwałam się z
Cetelemem i potwierdzili mi że wszystko jest uregulowane a gdyby było coś nie
tak to dostanę pismo. Pisma nie dostałam więc nawet o tym zapomniałam.
Oczywiście tą sprawą się zajmę bo czuję sie oszukana i pokrzywdzona.

No i moje pytanie.... czy jest szansa na kredyt u Państwa??? Bardzo zależy mi
na szybkiej odpowiedzi....
Pozdrawiam serdecznie
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,49,40291196,40291196,do_p_Pawla_Usielskiego.html


Temat: Cetelem Bank, ktoś słyszał?
Witam wszystkich!
Wreszcie padły jakieś konkrety bo już słabo mi sie robiło od niektórych
postów:/ To co napisał "cetelem bank" to 100% prawdziwych informacji.
Chciałam jednak jeszcze dodać kilka informacji.
Po pierwsze gdy podpisujemy umowę kredytowa (jest to bi-umowa) to jednocześnie
zgadzamy się na przesłanie nam karty. Jednak dopóki nie aktywujemy jej to nie
ponosimy żadnych kosztów!!! Dopiero gdy zdecydujemy się na aktywacje to z
pierwszym wyciągiem przyjdzie nam opłata 15 złotych i 2 złote za wyciąg.
Po drugie jeśli dostaniemy kartę a nie jest ona nam potrzebna to zapraszam do
najbliższego POKu! Taką kartę należy anulować a nie wyrzucić do śmieci.
Dlaczego??? Ponieważ limit który otrzymaliście (mimo że karta jest nieaktywna)
będzie was w rejestrach obciążał tak jak normalny kredyt. Słyszałam o
przypadkach gdy klienci mieli potem problemy z uzyskaniem kredytu hipotecznego
więc najlepiej anulować kartę jeśli jej nie chcemy.
Jeśli zaś chodzi o normalne kredyty to wątpię żeby w innych bankach było taniej.
W punktach kredytowych, w zależności gdzie się one znajdują są różne oferty
kredytowe. Są sklepy gdzie mamy kredyty 0% na 10 i 20 rat. Dochodzi do tego
obowiązkowe ubezpieczenie (o.75%) ale to i tak jest bardzo tanio! Inne punkty
kredytowe mają np. kredyt
0%(plus ubezpieczenie-zazwyczaj 0.45) z odroczona płatnością 2 miesięcy. W
praktyce macie 3 miesiące na spłatę kredytu, jeśli jest on niewielki to warto
skorzystać właśnie z takiej oferty. Ponad to co pewien czas mamy promocje 0 % na
6 miesięcy (+ubezpieczenie).
Ja uważam że oferta tego banku jest korzystna. Trzeba tylko trafić na
kompetentnego pracownika POKu który doradzi która oferta będzie najlepsza.
Niestety w POKach pracują studenci,którzy często rezygnują z pracy, na ich
miejsce przychodzą nowi którzy uczą się wszystkiego od początku dlatego są słabo
zorientowani w ofercie i procedurach kredytowania. W ich imieniu proszę o trochę
wyrozumiałości!
Jeśli chodzi o uwagi odnośnie pracowników punktów kredytowych to nie wiem kim
jesteś żeby pisać "o studentach odpornych na wiedzę". Muszę się zgodzić że część
osób nie przykłada się do swojej pracy ale pracują tu także osoby które
sumiennie wykonują swoje obowiązki i ja właśnie za taką osobę się uważam. Jeśli
zaś chodzi o szkolenia to byłam na Warszawie na jednym i uważam że sporo sie
dzięki niemu nauczyłam (nie widziałam żeby ktoś tam ziewał:/). Jednak takie
szkolenia powinnym być organizowane częściej. Powinny ale nie są..... to
wszystko co mam na ten temat do powiedzenia


*Z poważaniem dla pana który w tak pogardliwy sposób wyraża się o
studentach-pracownikach punktów kredytowych
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,383,33394915,33394915,Cetelem_Bank_ktos_slyszal_.html


Temat: Bank: Paragon to żaden dowód. I nalicza kary
a na stronie glownej cetelem bank juz pojawilo sie sprostowanie
redaktora naczelnego oddzialu rzeszowskiego, pokazuje to
wczesniejszy brak rzetelnosci i obiektywizmu dziennikarskiego, a
jedynie pogon za sensacja :
za www.cetelem.pl
Warszawa, dnia 26 sierpnia 2009r.

Cetelem Bank S.A.

ul. Kijowska 1

00-987 Warszawa

Sz.P. Maciej Krzyślak

Redaktor Naczelny Gazety Wyborczej

Oddział Rzeszów



Szanowni Państwo,



Na podstawie art.31 ustawy z dnia 26.01.1984r. Prawo prasowe wnosimy
o niezwłoczne zamieszczenie poniższego sprostowania do artykułu
Paragon to żaden dowód autorstwa Pana Marcina Kobiałki, który ukazał
się na łamach Gazety Wyborczej Rzeszów oraz na stronie
www.gazeta.pl. w dniu 12 sierpnia 2009r.



Wzmiankowany artykuł zawierał nieprawdziwe informacje, które
naruszają dobre imię Cetelem Bank S.A., stąd ich sprostowanie jest
niezbędne. Jednocześnie chciałabym zwrócić uwagę na fakt, iż Pan
Marcin Kobiałka nie był skłonny poczekać na oficjalne stanowisko
Banku w tej sprawie oraz nie przesłał do autoryzacji wypowiedzi
Rzecznika prasowego, wyrywając przypadkowe zdanie z kontekstu z
rozmowy telefonicznej. Ponadto, Pan Marcin Kobiałka nie dał Bankowi
szansy przekazania pełnego stanowiska w opisywanym przypadku,
ponieważ Bank nie otrzymał ważnego upoważnienia od klienta dla Banku
do przekazywania informacji stanowiących tajemnicę bankową, o czym
Bank poinformował Pana Kobiałkę w e-mailu z dnia 10 sierpnia 2009r.



Sprostowanie

W dniu 12 sierpnia 2009r. w artykule autorstwa Pana Marcina Kobiałki
zatytułowanym „Paragon to żaden dowód” znalazły się niezgodne z
prawdą informacje na temat Cetelem Bank S.A. (dalej Bank). Odnosząc
się do informacji umieszczonych we wszystkich wyżej wymienionych
artykułach pragniemy sprostować, co następuje:



1/ Nie jest prawdą, że Pan Marian Chmiel zapłacił za to
(przedłużenie gwarancji) 50 zł. Od razu. Jak sam autor wskazuje w
artykule umowa kredytowa uwzględniała wykupioną przez 70-latka
przedłużoną gwarancję na aparat, co oznacza, że zarówno sprzęt jak i
usługa przedłużonej gwarancji zostały skredytowane przez Bank.



2/ Nie jest prawdą, że Pan Marian Chmiel usłyszał od Pracowników
Banku bezczelne teksty. Wedle najlepszej wiedzy Banku, popartej
nagranymi rozmowami oraz notatkami w systemie Banku, nie padły ani
słowa zacytowane w artykule ani inne, które mogłyby zostać uznane za
bezczelne.



3/ Nie jest prawdą, jakoby paragon na 50 zł (poświadczający kupno
ubezpieczenia przedłużonej gwarancji) był paragonem fiskalnym.
Według informacji otrzymanych od przedstawicieli sklepu, w którym
zostały dokonane zakupy, paragon wydany Klientowi był paragonem
niefiskalnym.



4/ Nie jest prawdą, że paragon świadczy o tym, że klient zapłacił 50
zł. Paragon jest potwierdzeniem przeprowadzenia transakcji,
natomiast nie stanowi o sposobie zapłaty tej transakcji. Transakcja
została przeprowadzona za pomocą kredytu i taka informacja widnieje
na przedmiotowym paragonie (słowo KREDYT znajdujące się pod słowem
WPŁATA). Klient otrzymał również drugi paragon potwierdzający zakup
sprzętu, który również został skredytowany przez Bank.



5/ Nie jest prawdą, że rzecznik Banku nie potrafi odpowiedzieć co
byłoby dowodem wpłaty 50 zł. Cytuję oficjalną wypowiedź Banku w tej
sprawie przesłaną do Pana Marcina Kobiałki w dniu 11 sierpnia 2009r.:

„… informuję, że dla Cetelem Bank S.A. dokumentem potwierdzającym
skredytowanie przez Bank zakupu towarów lub usług, i jak również
dokonanie wpłat własnych klienta lub ich brak jest umowa kredytowa,
której stronami jest Klient i Bank. Niestety Bank nie jest
upoważniony do zajęcia stanowiska w kwestii paragonów - dokumentów
wystawianych przez Euro-Net Sp. z.o.o, ponieważ ich wydawanie wynika
z wewnętrznych rozwiązań przyjętych w EURO- Net Sp. z.o.o, które
stanowią tajemnicę przedsiębiorstwa.”





Z poważaniem,



Julia Węglicka

Rzecznik Prasowy

Cetelem Bank S.A.



Do wiadomości: Pan Adam Michnik, Redaktor Naczelny Gazety Wyborczej.

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,69,98917830,98917830,Bank_Paragon_to_zaden_dowod_I_nalicza_kary.html


Temat: Sprostowanie Wyborczej ! Gazeta oszukała !!!
Sprostowanie Wyborczej ! Gazeta oszukała !!!
Przez tą komunistyczną gazetę zrezygnowałam z kredytu w Cetelem Bank. Okazało
się, że gazeta oszukała oczerniając ten bank !!!
Jest sprostowanie!
PS. Podobno konkurencja kogoś opłaciła...


Warszawa, dnia 26 sierpnia 2009r.
Cetelem Bank S.A.
ul. Kijowska 1
00-987 Warszawa

Sz.P. Maciej Krzyślak
Redaktor Naczelny Gazety Wyborczej
Oddział Rzeszów

Szanowni Państwo,

Na podstawie art.31 ustawy z dnia 26.01.1984r. Prawo prasowe wnosimy
o niezwłoczne zamieszczenie poniższego sprostowania do artykułu
Paragon to żaden dowód autorstwa Pana Marcina Kobiałki, który ukazał
się na łamach Gazety Wyborczej Rzeszów oraz na stronie
www.gazeta.pl. w dniu 12 sierpnia 2009r.

Wzmiankowany artykuł zawierał nieprawdziwe informacje, które
naruszają dobre imię Cetelem Bank S.A., stąd ich sprostowanie jest
niezbędne. Jednocześnie chciałabym zwrócić uwagę na fakt, iż Pan
Marcin Kobiałka nie był skłonny poczekać na oficjalne stanowisko
Banku w tej sprawie oraz nie przesłał do autoryzacji wypowiedzi
Rzecznika prasowego, wyrywając przypadkowe zdanie z kontekstu z
rozmowy telefonicznej. Ponadto, Pan Marcin Kobiałka nie dał Bankowi
szansy przekazania pełnego stanowiska w opisywanym przypadku,
ponieważ Bank nie otrzymał ważnego upoważnienia od klienta dla Banku
do przekazywania informacji stanowiących tajemnicę bankową, o czym
Bank poinformował Pana Kobiałkę w e-mailu z dnia 10 sierpnia 2009r.

SPROSTOWANIE

W dniu 12 sierpnia 2009r. w artykule autorstwa Pana Marcina Kobiałki
zatytułowanym „Paragon to żaden dowód” znalazły się niezgodne z
prawdą informacje na temat Cetelem Bank S.A. (dalej Bank). Odnosząc
się do informacji umieszczonych we wszystkich wyżej wymienionych
artykułach pragniemy sprostować, co następuje:

1/ Nie jest prawdą, że Pan Marian Chmiel zapłacił za to
(przedłużenie gwarancji) 50 zł. Od razu. Jak sam autor wskazuje w
artykule umowa kredytowa uwzględniała wykupioną przez 70-latka
przedłużoną gwarancję na aparat, co oznacza, że zarówno sprzęt jak i
usługa przedłużonej gwarancji zostały skredytowane przez Bank.

2/ Nie jest prawdą, że Pan Marian Chmiel usłyszał od Pracowników
Banku bezczelne teksty. Wedle najlepszej wiedzy Banku, popartej
nagranymi rozmowami oraz notatkami w systemie Banku, nie padły ani
słowa zacytowane w artykule ani inne, które mogłyby zostać uznane za
bezczelne.

3/ Nie jest prawdą, jakoby paragon na 50 zł (poświadczający kupno
ubezpieczenia przedłużonej gwarancji) był paragonem fiskalnym.
Według informacji otrzymanych od przedstawicieli sklepu, w którym
zostały dokonane zakupy, paragon wydany Klientowi był paragonem
niefiskalnym.

4/ Nie jest prawdą, że paragon świadczy o tym, że klient zapłacił 50
zł. Paragon jest potwierdzeniem przeprowadzenia transakcji,
natomiast nie stanowi o sposobie zapłaty tej transakcji. Transakcja
została przeprowadzona za pomocą kredytu i taka informacja widnieje
na przedmiotowym paragonie (słowo KREDYT znajdujące się pod słowem
WPŁATA). Klient otrzymał również drugi paragon potwierdzający zakup
sprzętu, który również został skredytowany przez Bank.

5/ Nie jest prawdą, że rzecznik Banku nie potrafi odpowiedzieć co
byłoby dowodem wpłaty 50 zł. Cytuję oficjalną wypowiedź Banku w tej
sprawie przesłaną do Pana Marcina Kobiałki w dniu 11 sierpnia 2009r.:

„… informuję, że dla Cetelem Bank S.A. dokumentem potwierdzającym
skredytowanie przez Bank zakupu towarów lub usług, i jak również
dokonanie wpłat własnych klienta lub ich brak jest umowa kredytowa,
której stronami jest Klient i Bank. Niestety Bank nie jest
upoważniony do zajęcia stanowiska w kwestii paragonów - dokumentów
wystawianych przez Euro-Net Sp. z.o.o, ponieważ ich wydawanie wynika
z wewnętrznych rozwiązań przyjętych w EURO- Net Sp. z.o.o, które
stanowią tajemnicę przedsiębiorstwa.”

Z poważaniem,
Julia Węglicka
Rzecznik Prasowy
Cetelem Bank S.A.

Do wiadomości: Pan Adam Michnik, Redaktor Naczelny Gazety Wyborczej.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,69,100406287,100406287,Sprostowanie_Wyborczej_Gazeta_oszukala_.html